czwartek, 17 września 2009

The Summit of Heroes




Ett drömspel

Moim bohaterem od jakiegoś czasu jest Slavoj Zizek zajał miejsca kilku innych od Jasona Donovana przez Robin Hooda po Caravaggia czy Rebecce Horn.

Niezaprzeczalnie jest dla mnie najlepszym interpretatorem naszych czasów.

Czy wspolczesny idol moze byc filozofem lub czy wspolczesny filozof powinien byc idolem? Złośliwi mówią że jego czytelnicy to jednocześnie jego wyznawcy. Ciężko ująć go w jakieś ramy ja też się tego nie podejmuję. Jedyne co to składam mu hołd ( obraz 30x40) umieszczając go w jednej z moich najwiekszych „świątyń“- w Broad Contemporary Art Museum

Jakis czas temu poprosiłam Edwarda Dwurnika o przysługę powiedział dobrze namaluję to dla Ciebie ale pod warunkiem że jest to przysługa obraz za obraz. Przystałam na tą propozycję. W dzieciństwie i później też bardzo często moim bohaterom preparowałam „strony“, gdy upatrzylam sobie jakiegos idola. Tak na prawdę to zeszyty wypełnione rysunkami i malunkami czasem pojawiał się plakat czasem jakaś notatka, zwiazana z bohaterem. Ett drömspel.( szwedzki tyt Gry Snow Augusta Stringberga, zainspirowala mnie jego przedmowa do sztuki: "Wszystko może się przydarzyć, wszystko jest możliwe i prawdopodobne. Czas i miejsce nie istnieją. Na błahej podstawie rzeczywistości fantazja snuje i tka nowe wzory: mieszaninę wspomnień, przeżyć, swobodnych pomysłów, nonsensów i improwizacji. " to brzmi jak motto mojej pracy . Zizek zainspirowal mnie kiedys do myslenia nad tym co nas otacza i nim samym tymi slowami: "(...) Ja uważam, że dziś potrzeba jest odwrotna. Chętnych do zmieniania świata mamy aż za dużo, a chodzi o to, by go wreszcie poprawnie zinterpretować. Nie chodzi już o udzielanie właściwych odpowiedzi, tylko o szukanie właściwych pytań. " Nie wiem w tej chwili z czego pochodzi ten cytat ale od dawna mam go na pulpicie i lubie sobie go przeczytac przed rozpoczeciem pracy tak na nowo przypomniec i przyjmuje go za prawde tak jest z wiekszoscia tekstow Zizka sa dla mnie pewne i zgadzam sie z nimi. Moje 'strony' przypominaja mi troche poganskie wznoszenie posagow dziekczynnych bostwom. Pamietam jak w dziecinstwie lubilam obserwowac wszystkie 'klejnoty ' ktorymi obwieszony byl obraz Matki Boskiej Czestochowskiej ale mysle ze najbardziej widoczne jest to w wierze prawoslawnej.

Moj zeszyt nazywany w dziecinstwie " strony" jest wlasnie takim obrazem wotywnym moich czasow, mieszaniną wspomnień, przeżyć, swobodnych pomysłów, nonsensów i improwizacji. Pomyślałam że właśnie taki zeszyt przygotuję też na cześć Slavoja Zizka. Każda strona jest moją oddzielną refleksja odpowiedzią na jego refleksję. Tym razem jest to ‘strona‘ za ‘strone.‘

The Summit of Heroes, Bunkier Sztuki/Muzeum Witrazu, Krakow 19.09 - 31.10